solei"/>

Ekokosmos

Jump to content.

Masowanie, rozcieranie i ugniatanie. W oliwce.

Najlepszym, naturalnym sposobem pielęgnacji dłoni oraz paznokci jest ich kąpiel w oliwce połączona z masażem. Zabieg ten doskonale nawilża i odżywia skórę dłoni oraz paznokcie.

W celu właściwego  przygotowania oliwki należy podgrzać ¼ szklanki oliwy z oliwek, dodać do niej kilka kropel płynnej witaminy A+E (do kupienia w aptekach) oraz małą łyżeczkę soku z cytryny.

Aby dłonie i paznokcie wzmocniły się i wygładziły należy trzymać je w oliwce przez ok. 10 minut.

Następnie rozpoczynamy masaż dłoni. Masaż ten korzystnie wpływa na cyrkulację krwi, regeneruje skórę oraz poprawia jej elastyczność.

Ruchy w masażu dłoni:

Głaskanie:

Każdy masaż powinien zaczynać i kończyć się głaskaniem. Głaszczemy w sposób powolny i łagodny wykonując ruchy palcami lub całą dłonią w kierunku od obwodu ku sercu.

Głaskanie pomaga usunąć zrogowaciały naskórek oraz wspomaga procesy metaboliczne przebiegające w skórze, rozluźniając mięśnie łagodzi napięcia i stresy.

Rozcieranie:

Polega na wykonywaniu szeregu krótkich, precyzyjnych ruchów zgodnie z przebiegiem mięśni.

Podczas rozcierania wytwarza się ciepło, które sprzyja ukrwieniu tkanek. Rozcieranie zmniejsza pobudliwość nerwową, rozluźniając mięsnie.

Ugniatanie:

Przemieszcza krew i chłonkę z naczyń obwodowych do leżących centralnie, działa pobudzająco, powoduje przyrost tkanki mięśniowej, jej siły i wytrzymałości.

Etapy masażu dłoni:

  • głaskanie zewnętrznej części dłoni całą dłonią
  • głaskanie wewnętrznej części dłoni całą dłonią
  • głaskanie paliczków
  • rozcieranie ruchem spiralnym za pomocą kciuków
  • rozcieranie spiralne nasadą dłoni
  • rozcieranie prostolinijne za pomocą kciuków
  • rozcieranie paliczków
  • ugniatanie dłoni kciukami
  • ugniatanie wewnętrznej strony dłoni kciukami
  • ugniatanie paliczków
  • głaskanie zewnętrznej powierzchni dłoni całą dłonią
  • głaskanie wewnętrznej części dłoni całą dłonią

Oryginalny artykuł Ania MIMI

Wanna pełna piany i… seksu

Już tubylcy wiedzieli, co dobre

Nazwa ylang-ylang pochodzi z języka filipińskiego, a oznacza mały, piękny i pachnący kwiat z drzewa cananga. Wszystkie perfumy orientalne mają w sobie nutkę zapachu tej magicznej rośliny. Jest składnikiem olejków eterycznych – kilka kropel tego specyfiku w kominku aromaterapeutycznym wystarczy, by pozbyć się wszelkich zmartwień. Warto wypróbować go także z powodu jego wyjątkowości – tylko odpowiednia filtracja może zapobiec utracie przez olejek jego zapachu.

Z pewnością nie można odmówić olejkowi właściwości relaksujących, ale ylang-ylang to przede wszystkim znany… afrodyzjak.  Badacze zwyczajów erotycznych tubylców mieszkających np. na Wyspach Salomona na południowym Pacyfiku zauważyli, że często używają oni kwiatów ylang-ylang w sferze seksualnej.  W Indonezji z kolei, tradycją jest posypywanie łóża nowożeńców płatkami tej rośliny. Coś musi w tym być, skoro ylang-ylang jest taki popularny.

Zmysłowe doznania – wystarczy kilka kropel

Wyobraź więc sobie kąpiel w wannie pełnej piany i unoszącego się zapachu ylang-ylang. Jeśli w Twej łazience masz prysznic, to wystarczy skropić gąbkę kilkoma kroplami olejku erotycznego. Zmysłowe doznania gwarantowane! Nie dość, że masażem pobudzisz krążenie krwi, a pieniący się płyn da niesamowite wrażenia dotykowe, to woń olejku ilangowego spotęguje doznania erotyczne. To, czy aromatyczny olejek do kąpieli się spisze, oceń najlepiej razem z… partnerem.

Oryginalny artykuł MrsTabasco